Najgorszy rok ever!

 

2016. Ja jebie, jaki to był przyjebany rok. Nie tylko prywatnie ale i światowo. Zróbmy małe kalendarium tego, co najchujowsze w tym roku. Nie układam wydarzeń datami, bo nie chce mi się robić tego chronologicznie, także wybaczcie.

Zaczynamy od Brexitu, który zabolał UE (i zaboli) w sposób odczuwalny dla każdego z nas. To jak cios w jaja. Co prawda nic jeszcze konkretnego się nie stało, ale nastroje są chujowe. Nie jestem wielkim fanem struktur UE, ale rozpad tej organizacji byłby najgorszym rozpierdolem ekonomicznym, jaki może nas teraz spotkać. Plus kryzys gospodarczy w Chinach of korz.

Śmierć człowieka z gwiazd czyli Davida Bowie. Muzyk zmarł na raka w wieku 69 lat. Przynajmniej wiek nawiązujący do seksu. Prawdziwy mistrz. Artysta, geniusz, prawdziwy talent. Kosa żniwiarza zabrała go zdecydowanie za wcześnie. Ale to była jedynie zapowiedź śmierci, które zabolały nas w tym roku.

Jakieś dziecko wpierdala się przez ogrodzenie zoo i bawi się z gorylem. Rodzice to jebani idioci, ale nie mniejszym geniuszem wykazała się ekipa zoo. PIF-PAF! I goryl Harambe robi pierwsze okładki gazet. Zabili niczemu niewinne zwierzę. Można było uśpić, ale po co, lepiej zajebać xD

Umiera Muhammad Ali. Symbol ciężkiej drogi do sukcesu, walki z samym sobą i mistrzowską, żelazną dyscypliną, zarówno fizyczną jak i umysłową. Legenda boksu, która dla wielu była wzorem nie tylko sportowym, ale i życiowym. Ale co tam, czas iść do piachu, 2016 zobowiązuje.

Zamachy bombowe w Brukseli, 32 osoby zabite. No elo. Generalnie ten rok to rok zamachów, bomb, samobóczych misji, wysadzania się w tłumie i wpierdalania się ciężarówkami w bawiących się ludzi. Wszędzie bezpiecznie, ale w Polsce póki co najbardziej.

Zika rozpierdala kilka kontynetów. 3500 przypadków małogłowia. Kolejne ogniska wirusa atakują nowe tereny. Znowu nie ma gdzie jechać na tropikalne wakacje, bo wrócisz kurwa z konkretnym syfem. Znowu warto zostać w polszy.

Huragan Matthew rozpierdala zachodnie wybrzeża Oceanu Atlantyckiego. Przeszedł nad Wenezuelą, Kolumbią, Jamajką, Haiti, Kubą, Dominikaną, archipelagiem Bahama, wyspami Saint Vincent i Grenadyny, południowo-wschodnimi Stanami Zjednoczonymi (Florydą, Karoliną Południową, Karoliną Północną, Georgią) oraz wyspami kanadyjskimi. Zajebał co najmniej 877 osób.

Rak znów atakuje. Jak nie genialny muzyk, to tym razem aktor – Alan Rickman aka Snape z Harrego Pottera. Nie mówię, że inny aktor zasługiwałby na to bardziej, ale kurwa akurat Alan? No plox :<

Dzien Bastylli, fajne święto, chodźmy pobawić się na ulicy. O, a co to? No tak – to ciężarówka, która rozjeżdża mnie i moją rodzinę oraz ponad 80 innych osób w Nicei. Ahh, nie ma to jak miło spędzić czas z rodakami.

Klub gejowski w Orlando, dwa ziomki wpierdalają się do środka, ale nie po to by possać komuś pałę, tylko by rozjebać w drobny mak towarzystwo, które bawi się w środku. 49 osób zabitych za to, że chciało spędzić noc na koncercie. Fajnie.

We Włoszech trzęsienie ziemi kończy życie 299 osób, a ponad 5000 zostawia bez dachu nad głową. Matka Natura wyraźnie się na nas wkurwiła w tym roku.

W Aleppo trwa masakra ludności. Właściwie nie ma po co iść spać, bo w każdym momencie może na głowę spierdolić Ci się pocisk, który albo Cię rozerwie albo przysypie gruzami z kilku pięter. A, no i nie masz gdzie spierdalać.

W Turcji zamach stanu, tyle że nieudany. Wynik? Czystka 100.000 ludzi, życia pozbawionych 300. Wszyscy i tak czują, że całość była ustawiona jednak dowodów brak. Tak czy inaczej do Stambułu póki co lepiej sie nie wybierać. A, no i potem były kolejne zamachy na ulicach. A potem kolejne. I jeszcze jedne.

Bowie, Rickman.. kogo by tu jeszcze.. okej, Prince. Nawet nie ma co komentować, po prostu napiszę Good Night Sweet Prince.

Lot 804 egipskich linii lotniczych. No niestety, nie dolecieli. 66 osób zabitych na miejscu.

Gene Wilder czyli oryginalny i najlepszy Willy Wonka dokonuje żywota tym razem z powodu komplikacji związanych z chorobą Alzheimera. Mam wrażenie, że ludzie szołbiznesu nie umierają już po prostu od tak, tylko zawsze z powodu choroby, przedawkowania albo wypadku.

Świąteczny kiermasz? Najlepszy w Berlinie! A nie, przepraszam, znowu ktoś wziął tira i wpierdolił się w tłum ludzi, którzy chcieli zjeść wursta i napić się grzańca. No spoko. Akurat Niemcy to jeden jedyny naród, którego lepiej nie wkurwiać, ale ludzie chyba nie pamiętaja historii.

Można by do tego dodać jeszcze w chuj wydarzeń, ale po co? I tak wszystko wskazuje na to, że był to zdecydowanie jeden z najgorszych okresów od ostatnich 20 lat. Nie pamiętam tak przejebanego roku, od kiedy żyję. Zarówno dla świata jak i dla mnie prywatnie. Mam nadzieję, że chociaż Wy mieliście lepiej :)

Grzegorz Barański

29.12.2016

Komentarze

04.01.2017 13:08
Odejście Dominiki z mediakraftu wielka i ogromna strata dla ponków trzymają jeszcze jaki taki poziom dzięki Dakannowi ale to już nie to samo . A zajegranie po odejściu Dominiki to już całkiem do niczego się nie nadaje . Dominika była podporą i ikoną projektów i bez niej jest po prostu tak jakoś nijako
31.12.2016 08:10
A śmierć Carrie Fisher ??
29.12.2016 17:24
Ja pamiętam 2004 i tsunami, dla przykładu, 294 tysiące zabitych. 2016 był chyba najbardziej "medialnym".

Wgraj plik


Prześlij plik z komputera.
Niniejszym potwierdzasz, że posiadasz wszelkie niezbędne prawa do publikowanych przez Ciebie materiałów. W przypadku gdy dojdzie do złamania przez Ciebie praw osób trzecich lub publikowane materiały będą szkodliwe dla dzieci, zastrzegamy sobie prawo ich usunięcia w każdym momencie.

Zrób zdjęcie


Edytuj wideo


Dodaj komentarz


Zgłoś komenatrz


Czy naprawdę chcesz zgłosić ten komentarz jako nieodpowiedni?


cancelaboheader


cancelabotext


Szukaj



Subskrybuj kanał


Otrzymujesz powiadomienia o publikacji nowych filmów.



Czy na pewno chcesz to usunąć?

Kontrola Chromecast


zaloguj się na urządzeniu mobilnym


Odwiedź