„Dyskont jako stan umysłu” czyli inny wymiar rzeczywistości

 

Kiedy przekraczasz próg sklepu, który w logo ma uśmiechniętego owada lub też reklamuje go znany kucharz to wiesz, że nie otwierają się przesuwane drzwi, ale faktycznie otwiera się portal do innego wymiaru. Gdzie bym nie pojechał, czego bym nie widział i kogo bym nie poznał, nigdy nie może równać się to z wachlarzem popierdolenia, jaki możemy doglądać podczas wizyty w dyskoncie. Tam bowiem panuje prawdziwy ekosystem, ludzki pejzaż pełen kolorów i kontrastów.

Wyróżniam kilka typów klientów, z którymi dane jest mi dzielić te kilkanaście pouczających minut życia, przynajmniej raz w tygodniu:

Rasowy wariat, klasa A

To trochę jak z jajkami, wszystkie podobne, ale jeden rzut oka na cyferki i od razu wiesz czy masz do czynienia z kurą, która łazi po grzędach, czy z taką pochodzącą ze zwierzęcego obozu zagłady. Z wariatami jest podobnie. Ci których cechuje najwyższa próba pojebania, najczęściej emanują pewną dozą nieprzewidywalności. Otacza ich jakby aura, którą z łatwością wyczuwa każdy będący akurat w pobliżu. To ludzie którzy np.: mówią do siebie wybierając pastę do zębów i przekonują samych siebie, która jest lepsza; to także Ci, którzy przeglądając męskie bokserki szukają swojego rozmiaru, i przy każdej nietrafionej sztuce, siarczyście rzucają kurwami, jak gdyby kawałki bawełny ponosiły odpowiedzialność za ich życiowe tragedie. Czasami aż miło stanąć i popatrzeć, jak ktoś przykładowo wybiera pomarańczę i każdą nieodpowiednią odrzuca na stoisko z pomidorami. Ciekawe jest też obserwowanie osobistości, które wąchają każdy kawałek imbiru, by po krótkiej chwili zdecydować się na kupienie ogórka. Tutaj nawet nie można użyć frazy: fuck logic, gdyż wierzę, że jakaś pokrętna logika steruje mimo wszystko tymi ludźmi.

Krzykacz aferzysta, czyli gwiazdor kolejki

To z kolei Ci wszyscy pajace, którzy komentują WSZYSTKO na głos. Czemu wszystkie kasy nie otwarte? Traktujecie tu ludzi jak bydło! I tak dalej. O dziwo prawie zawsze są to ludzie 50+, także wnoszę po ich wieku, że pamiętają czasy PRL i kolejki, tak więc cnota zwana cierpliwością nie powinna być im obca. Ci samozwańczy przywódcy nieistniejących, kolejkowych rebelii zawsze mają argumenty na każdą jebaną sytuację. Jest za zimno? Nie grzeją, chcą nas przeziębić żebyśmy kupowali leki! Jest za ciepło? Nie działa klimatyzacja, ugotujemy się tutaj, gdzie jest kierownik?! I tak dalej. Najgorsze jednak w tym typie przypierdolenia jest to, że kochają oni wciągać ludzi w swoje pokraczne, wypaczone myślenie. Zawsze staram się wyglądać tak szaro i nijako, jak tylko mogę gdy stoję za Krzykaczem w kolejce, ale mój kamuflaż nigdy nie jest wystarczający. Drapieżnik, w którymś momencie zawsze się odwróci i w jego oczach dostrzec można błysk obłędu oraz radości, że znalazł partnera w zbrodni. Pada potem pytanie sugestia – Pan też jest zmęczony, co? Nie do pomyślenia co oni tutaj robią z ludźmi, prawda? Nie ma mowy o negacji jego teorii. Potakuj głową, mów że już nie masz siły i czekaj aż Cię skasują. Tak uwolnisz się od tego horroru.

Zagadywacze i radcy promocyjni

Ten typ wprost uwielbiam, choć niekiedy mnie rozczula. To często ludzie wyraźnie samotni, łaknący kontaktu. Zagadują bez powodu, pytają, komentują Wasz wybór pieczywa na śniadanie czy smak serka wiejskiego, który ładujecie do koszyka. To w końcu specjaliści od wszelakiej maści promocji np. Pan tutaj nie kupuje, w Aszałnie mają o 20 gr taniej, nie ma sensu. No tak, ale sensu ma więcej zapierdalanie do sąsiedniej dzielnicy, do hipermarketu, szukanie serka wiejskiego, stanie w tamtejszej kolejce z takimi samymi wariatami, i powrót godzinę później do domu xD TO JUŻ SENS MA. Ja wiem, że to często emeryci, którzy mają czas. Rozumie, że im się nudzi i mogą sobie pozwolić na takie porównania, albo po prostu muszą, bo każdy grosz się liczy (a to niestety najczęstsza i najsmutniejsza prawda). No ale kurwa, czy kiedy wybieram sopocką, która i tak jest zrobiona z gówna z domieszką mięsa, to serio lepszym wyborem jest zapierdalać po jej odpowiednik 5 km dalej? Nie dziwię się, że emerytom dużo hajsu schodzi na leki, przecież od takiego łażenia stawy rozjebałyby mi się po tygodniu, a kolana eksplodowały.

Śmieszki z wypoka

To najczęściej studenciaki, liceozjeby i gimbaza. Przyszli kupić loda, więc stoją z rożkiem czekoladowym 10 minut w kolejce, po co – chuj wie. Ale zawsze mają ochotę pośmieszkować. Pokomentują na głos, opowiedzą o ostatniej imprezie – tak, by nawet na magazynie ich słyszeli, aż w końcu sypną takim żartem, że kobita z kasy numer 4 skasuje dwa razy tego samego batona, bo pod takim wrażeniem była. Ich zakupy to najczęściej tanie wino lub czipsy, rzadziej prezesy, bo nie ufają gumom z dyskontów. No i oczywiście fajki. A są palchuje zielone? Nie ma. A Malcipki różowe? Nie ma? A są EastyHotsy z przyciskiem mentolowo-ziołowo-owocowym, tylko takie o smaku hibiskusa i zielonej herbaty? Ja pierdolę, czy naprawdę tak ciężko jest wybrać to czym się będziesz truł? Ja rozumiem, że wódka to ciężki wybór, bo alkoholizm to klasa sama w sobie, ale palenie jest już po prostu niemodne. Ale najgorzej jest wtedy, gdy stoisz z takimi czopami w kolejce i nagle któryś z nich Cię rozpozna (jeżeli jesteś "sławny" w takich kręgach spierdolenia jak internet) wówczas zaczyna się pieszczotliwe sapanie do małżowin usznych kolegów: O kurwa stary odwróć się, to ON. Wtedy wiem, że trzeba było zostać hydraulikiem, a nie bawić się w kręcenie filmów w sieci.

W kolejnym felietonie poznamy kolejne 2 typy zakupowiczów, których możecie spotkać w dyskontach. Jeżeli chcecie bym opisał inne kategorie ludzi, zawody czy subkultury – piszcie w komentach. Życie inspiruje mnie w każdym temacie :>

Autor: Grzegorz Barański

10.08.2016 16:19

Komentarze

19.10.2016 01:19
Śmieszna analiza, tylko uczepię się jednego szczegółu. Pytanie brzmi po co umieściłeś ten felieton w internecie, skoro to jest, jak ty to nazwałeś "krąg spierdolenia"?
KatarzynaPolewicz, 11.08.2016 23:43
"*myśląc, że nikt nie slyszy*- o kurwa, to on- chuj a nie on, za brzydki"Tak z reguły takie rzeczy wyglądają :c
RobertMichalak, 11.08.2016 20:44
Klienci w spożywczakach to jeszcze nic, przy barwnej galerii postaci tłumnie odwiedzających markety budowlane. Każdy z takich przybytków powinien mieć etatowego psychologa dla pracowników, bo to co się tam dzieje po kilka razy dziennie przekracza możliwości adaptacyjne zdrowego człowieka.
kilver, 11.08.2016 17:54
Mnie najbardziej wkurwia, jak stoję sobie i wybieram pomidory czy inną zieleninę, podchodzi jakaś kobita i gada, że wszystko takie brzydkie, a na rynku tu obok ładniejsze ale drogie, a że pewnie sama chemia, kto to widział, żeby takie popsute sprzedawać hurr durr.
FilipDomińczak, 11.08.2016 17:44
Babeczki takie koło 60 lat, jeszcze nie babcie ale już nie MILFy. Najgorszy typ człowieka, jak ci w dupę koszykiem nie wjedzie to będzie chora. Coś pójdzie nie po jej myśli to oczywiście cały sklep musi słyszeć jak bardzo jest niezadowolona, że te masła przecenione o 50% się wyprzedały godzinę przed jej przybyciem. Każdy ma wiedzieć, że to ona, wielka pani, przyszła robić zakupy właśnie do tego sklepu. Kurwa zaszczyt nam zrobiła i wszystkich wkurwiła. Choć i tak gorsze od dyskontów są miejskie rynki. Chodzę raz na jakiś czas i zawsze ktoś mnie wkurwi, albo ktoś się drze jak pojeb na faceta co mu ogórki źle zapakował, albo idzie jakby nikogo dookoła nie było i to nie jakiś dres sebix tylko najczęściej właśnie wyżej podany typ babeczki. Chuj dzisiaj też byłem na zakupach i to samo. To już nawet śmierdzący żul kupujący 2 vipy i dwie setki parkowej nie jest tak wkurzający.
11.08.2016 15:25
Hmm.. Przeczytałem ten tekst ale nic się nie zgadza nie wiem gdzie ty mieszkasz :D
11.08.2016 14:53
Najczęściej słyszane przez Ciebie spierdoleństwa starych ludzi. Tak tak, szacunek i w ogóle, ale to nie zmienia faktu, że ci teoretycznie zdrowi na umyśle mają pajęczynę w mózgu.
11.08.2016 14:45
Z racji, że dużo gimbów i licealistów Ciebie czyta, to może ich podziel na grupki? Też się da, a materiał jakiś jest :v
MonikaM, 11.08.2016 14:24
:-) w dyskontach ludzie zmieniają się w potwory..
11.08.2016 13:53
Fajne to nawet, niby kontent prosto z najbardziej spierdolonych kanałów na YT ale taka gorzka nutka sprawia, że da się czytać.
kurwiskojebane6969, 11.08.2016 13:36
Czekam na felieton z przygodami ojca, zobaczymy czy zmieni się twoje podejście do życia :v
11.08.2016 13:18
Proponuję typy informatyków - to dziwni ludzie

Wgraj plik


Prześlij plik z komputera.
Niniejszym potwierdzasz, że posiadasz wszelkie niezbędne prawa do publikowanych przez Ciebie materiałów. W przypadku gdy dojdzie do złamania przez Ciebie praw osób trzecich lub publikowane materiały będą szkodliwe dla dzieci, zastrzegamy sobie prawo ich usunięcia w każdym momencie.

Zrób zdjęcie


Edytuj wideo


Dodaj komentarz


Zgłoś komenatrz


Czy naprawdę chcesz zgłosić ten komentarz jako nieodpowiedni?


cancelaboheader


cancelabotext


Szukaj



Subskrybuj kanał


Otrzymujesz powiadomienia o publikacji nowych filmów.



Czy na pewno chcesz to usunąć?

Kontrola Chromecast


zaloguj się na urządzeniu mobilnym


Odwiedź