11 lat Piątku

 

Takie przemyślenia pisze się raczej przy okazji równych rocznic, a takowa, bo dziesięcioletnia, przypadała na zeszły rok. Ale to nic, późny zapłon zawsze mi towarzyszył.

Mija jedenaście lat od kiedy na Google Videos, czyli późniejszym YouTube, zawitał Piątek od Diabolic Team. Nim zyskał jakąkolwiek popularność, przez ponad 2 miesiące wisiał w sieci nikomu nie znany i właściwie obojętny, póki nie trafił na Joe Monstera. I wtedy wszystko się zaczęło. Ale o tym opowiadałem już setki razy.

Dlatego chciałbym spojrzeć z perspektywy czasu nie na sam film, ale na bohatera. Kim jest i jak się zmienił na przestrzeni czasu? Zacznijmy od tego, że mój bohater zawsze był przeciętny. Musiał taki być. Jeżeli ktoś ma się z kimś identyfikować, to albo musi być to heros z ponadprzeciętnymi umiejętnościami, albo totalny szarak, który sprawia, że każdy powie sobie "kurwa, mam trochę w życiu jak ten koleś". Kowalski, bo wbrew pozorom mój bohater ma nazwisko (choć brak mu imienia) utożsamia wszystko, co najgorsze – jest wycofany, cyniczny, momentami chamski, a do tego jest momentami skrajnym ignorantem i wanna be filozofem. Więc czemu tak dużo osób pisało mi "mam takie samo życie!" Czy wszyscy jesteśmy wycofanymi, lekkimi nieudacznikami, słowem – stulejarzami na karuzeli spierdolenia?

Wydaje mi się, że tak naprawdę większość z nas nie ogarnia swojej rzeczywistości albo wkurwia nas więcej niż o tym mówimy. Szkoła, z której nic nie wynosimy, przyjebani znajomi, z którymi przyjaźnimy się z braku lepszego towarzystwa, brak pierwszej miłości (nie mówiąc o pocałunku) kiedy wszędzie dookoła same pary i "szczęściarze". Takich osób jest więcej niż się wydaje, dlatego jednostki, którym coś się uda są na ustach wszystkich i stają się paradoksalnie większością i "normalnością". A przecież tacy Kowalscy są wszędzie dookoła. W każdej klasie, w każdej pracy.

W pierwszym Piątku Bohater to typowy uczeń, trochę zaszczuty, lekki lamus, trochę już nerd ale wtedy jeszcze to pojęcie nie funkcjonowało, a dziś jest raczej pozytywne i modne (podobnie jak geek) niż nacechowane pejoratywnie. Jego bolączkami były moje bolączki czyli szkoła i generalnie cały ból istnienia z totalnym brakiem perspektyw, lekkiego żalu do świata, niezrozumienia ogólnych zasad życia w społeczeństwie i nietolerancji wobec głupoty, tak powszechnej zresztą. Tamten bohater czuł, że nie pasuje ale musi zrobić wszystko by pasować, dostosować się bo bez tego zginie albo będzie "oryginałem". A przecież w tym wieku najważniejsza jest przynależność i akceptacja, byle jakiego środowiska. Oby z kimś być.

Bohater z Piątek the Series to już taki młody-stary. Niby dorósł, niby patrzy na świat już inaczej, niby jest cynicznym śmieszkiem, który po prostu wie lepiej od innych. Ale okazuje się, że wciąż ciągnie się za nim życiowy przegryw. W pracy go nie lubią i to z wzajemnością. W życiu osobistym ma nie wiele lepiej. Pojawia się alkohol i słabości, które w oryginalnym Piątku były jedynie lekko zaznaczone i dotyczyły tylko charakteru. Tutaj Bohater jest już na skraju pewnej otchłani, w którą zresztą on sam tylko wierzy i którą po części kreuje. Bo prawdziwe życiowe piekło najczęściej tworzymy sobie sami. Choć przypadek też odgrywa tu dużą rolę.

Zawsze chciałem stworzyć personę, która miałaby w sobie skrajne cechy charakteru – kogoś inteligentego, ale chamskiego, w miarę wykształconego, ale także wykazującego się elementarną ignorancją. W końcu kogoś, kto uważa, że wie o życiu wszystko, a którego tak naprawdę życie (to dorosłe i prawdziwe) nawet jeszcze nie spotkało.

W Antologiach mój bohater to już właściwie czysta kreacja, bo nie byłbym w stanie być taką postacią i pisać sam o sobie scenariusze. Prędzej zapiłbym się na śmierć.
Ale to jednocześnie najbardziej dojrzała i pogodzona z życiem faza bohatera. Już nie walczy, nie udaje, nie stara się. Po prostu płynie przez życie. Jest depresyjny, momentami melancholijny i oczywiście wiecznie cyniczny, ale już brak mu pazura i pewnej dozy uszczypliwości dla rzeczywistości. Żyje ale jest martwy. Właściwie to wegetuje pozwalając sobie momentami na żałosne podrywy w celu fundamentalnych zmian, które i tak nigdy nie nastąpią. A jaki jest koniec każdy wie (o ile oglądał xD).

Czy Bohater z Piątku kiedyś powróci?
Na pewno nie prędko. Myślę, że muszę poczekać na kolejną fazę swojego prawdziwego życia, żeby mieć o czym pisać i co kreować. Robienie kolejnych sezonow na siłę jest trochę bez sensu, przynajmniej tak mi się wydaje (dojenie widza na wyświetlenia nigdy nie było moim celem).
Ale jedno wiem z pewnością – mój bohater jeszcze powróci. W takiej formie lub innej. Takiego życiowego lamusa po prostu nie można uśmiercić.

Może dlatego, że jest częścią mnie :|

Autor: Grzegorz Barański

01.09.2016 17:09

Komentarze

KacperKowalczyk, 22.09.2016 17:30
Git
PiterKrakowiak, 07.09.2016 13:00
"Takiego życiowego lamusa po prostu nie można uśmiercić. " - Czyli nie umar :D
Człowiek1989, 05.09.2016 07:52
A ja jednak czuje niedosyt i chciał bym jeszcze więcej . Piątek the series cały czas powtarzam . Według mnie to była seria która dla mnie mogła by się nigdy nie skończyć tylko trwać wiecznie . Antologie są mega super ale jednak jedna seria to dla mnie mega mało :)
ramzesmt, 03.09.2016 01:00
Ogromny szacunek za tę postać i cały projekt.
Soczi1992, 02.09.2016 01:02
Dakann Piątek to taka seria która by była zajebista musi płynąć z "twojego serca" więc kolejny sezon zrób jak będziesz gotowy.
Soczi1992, 02.09.2016 07:32
Propsuje
Soczi1992, 29.09.2016 22:13
+1

Wgraj plik


Prześlij plik z komputera.
Niniejszym potwierdzasz, że posiadasz wszelkie niezbędne prawa do publikowanych przez Ciebie materiałów. W przypadku gdy dojdzie do złamania przez Ciebie praw osób trzecich lub publikowane materiały będą szkodliwe dla dzieci, zastrzegamy sobie prawo ich usunięcia w każdym momencie.

Zrób zdjęcie


Edytuj wideo


Dodaj komentarz


Zgłoś komenatrz


Czy naprawdę chcesz zgłosić ten komentarz jako nieodpowiedni?


cancelaboheader


cancelabotext


Szukaj



Subskrybuj kanał


Otrzymujesz powiadomienia o publikacji nowych filmów.



Czy na pewno chcesz to usunąć?

Kontrola Chromecast


zaloguj się na urządzeniu mobilnym


Odwiedź